Siemanko!
Myślicie, że poradniki o boksie są guzik warte? Skoro tutaj jesteście, to znaczy, że jednak mają one całkiem spory sens :D.
Bardzo mnie to cieszy, bo dzięki temu możemy całkiem sprawnie rozwinąć nasz kanał jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju szkolenia :). Ich wartość merytoryczną oceniam bardzo wysoko, dużo lepiej niż pozostałe rzeczy nagrywane w tej kategorii. Niestety w pewnym momencie trzeba oddzielić ziarno od plew i pożegnać te poradniki, które nie spełniają naszych oczekiwań.
Słuchajcie, walka w boksie to nie tylko zwykła bezmyślna nawalanka. To strategiczna "gra", w której jeden błąd może nas kosztować upadek na deski. Z tego powodu wiele osób stosuje bardzo popularne skrócenie dystansu. W boksie bez tego po prostu zginiecie, nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, po prostu przegracie.
Takie zabiegi stosuje się kiedy nie wiecie jak walczyć z wyższym zawodnikiem. Niscy fighterzy mają ten problem, że trudno im się walczy ze sporych rozmiarów przeciwnikiem. Są zwykle utrzymywani na dystans. Długi zasięg rąk trzyma ich daleko od witalnych punktów, dzięki czemu spokojnie mogą kontrolować przebieg walki.
Ratunkiem dla niskich jest przejście z dystansu do półdystansu. Wtedy dużo łatwiej może im wejść prawy hak, czy też inne uderzenie. Walka wtedy jest pod dużo większą kontrolą niskich :).
Dla tych, którzy nie lubią czytać, to tutaj znajduje się skrót:
Film pokazuje w jaki sposób przejść z dystansu do półdystansu. Dodatkowo w formie kontry pośredniej. Wykorzystane techniki to prawy hak i prawy sierpowy w głowę. Pokazane fragmenty walki pochodzą ze starcia po między Mike Tyson a Trevor Berbick (1986-11-22).